Szybko okazało się że tańca bez chęci nie da się nauczyć nie mając przede wszystkim chęci i poczucia humoru, przyjmowania porażek na parkiecie z poczuciem humoru i przymrużeniem oka. Łatwo zauważyć że z tamtego okresu nie ma żadnych wybitnych tancerzy jednostek które w jakiś szczególny sposób zasłużyły się dla polskiej kultury bo także i taniec podobnie jak muzyka to część kultury i historii danego kraju. Dużo łatwiej z mojego punktu widzenia nauczyć kogoś gry na jakimś instrumencie. Tutaj wystarczą nuty ic nauka i wystukiwanie klawiszy czy tez szarpanie strun. Tańca nie da się nauczyć na pamięć( chociaż na pewno nie jeden z nas by tego chciał). Oczywiście zgadzam się z tym że nieodzowną częścią tańca są kroki taneczne jednak zauważmy że z reguły każdy taniec jest innym w każdym tańcu wyzwalają się inne emocje i nie da się zatańczyć czegoś dwa razy tak samo wykonując te same gesty czy ruchy. Muzyk w przeciwieństwie do tancerza jest w stanie to zrobić.